„Od dłuższego czasu miałam marzenia, żeby otworzyć własne przedszkole”. Wywiad

Lis 21, 2020

 

Zapraszam na kolejną rozmowę o leśnej edukacji. Wędrujemy dalej po Polsce i tych magicznych miejscach, które powstały dla najmłodszych, wchodzących dopiero na ścieżkę edukacyjną. Staramy się Was przekonać do tego, aby pierwsze kroki Wasze dzieci postawiły właśnie na ścieżce leśnej, żeby swoją przygodę z edukacją zaczęły od leśnych przedszkoli. Tym razem o swoich doświadczeniach opowie Ewelina – mama, a zarazem założycielka leśnego przedszkola.

 

Dlaczego zdecydowaliście się na wybór przedszkola o profilu leśnym?

Od dłuższego czasu miałam marzenia, żeby otworzyć własne przedszkole. Pomysł zrodził się na studiach, podczas których dowiedziałam się o metodzie nauczania Montessori, która stała mi się bliska i od tego momentu szukałam i obserwowałam różne, alternatywne do naszego systemu edukacji, placówki dydaktyczne.

Moje serce przekonało mnie do modelu przedszkola leśnego i chciałam, by moje dziecko miało możliwość dorastania właśnie w takim miejscu. Gdy przyszedł czas, by moja córka rozpoczęła edukację przedszkolną zrozumiałam, że w mojej okolicy nie ma takiej placówki i to stało się moją główną motywacją do stworzenia własnego miejsca.Tak trafiłam do „Puszczyka” – leśnego przedszkola w Białymstoku, gdzie mogłam dowiedzieć się więcej na temat tego, jak funkcjonują przedszkola leśne.

 

Co było najbardziej zaskakujące w Twoim dziecku po pierwszych miesiącach uczestnictwa w leśnym przedszkolu?

Na pewno jej odporność na choroby. Wcześniej spędzaliśmy dużo czasu w zamknięciu. Zanim otworzyłam leśne przedszkole, prowadziłam salę zabaw dla dzieci i wówczas moja córka często chorowała. Po adaptacji leśnej, przez swoją pierwszą zimę spędzoną w przedszkolu była cały czas zdrowa, co bardzo mnie zaskoczyło, pamiętając jak często chorowała wcześniej.

 

Czy Twoje leśne przedszkole posiada jakiś budynek?

Tak, mamy drewnianą chatkę – bazę, w której trzymamy pomoce dydaktyczne i w której ogrzewamy się, gdy jest bardzo zimno. Dzieci mają swobodę wyboru tego, gdzie spędzają swój czas. Codziennie mamy trzygodzinną wyprawę do lasu. Dzień zaczynamy od zebrania się w kręgu, a potem idziemy do lasu. Rodzice przygotowują drugie śniadanie we własnych pojemnikach, które dzieci zjadają podczas wyprawy, a po powrocie jemy ciepły obiad – jeśli nie pada, to również na dworze. W trakcie zimy dzieci przez cały czas są w butach i zazwyczaj w kurtkach, ponieważ nie ogrzewamy domku do wysokich temperatur. W lecie wiele dzieci spędza dzień biegając na bosaka.

 

Czy zakładając przedszkole miałaś jakieś obawy związane z tą formą wczesnej edukacji?

Jakieś są zawsze, ale bardzo mocno w to wierzyłam. Szłam bardzo zdecydowanie w tym kierunku. Pierwsi rodzice przyszli do nas, bo znali nas z sali zabaw dla dzieci, ufali nam i naszemu podejściu do dzieci. Dużo osób obawiało się modelu, w którym dzieci cały dzień przebywają na dworze, na terenie bez prądu i bieżącej wody. Jednak dość szybko zaufało nam coraz więcej ludzi i dostrzegli ogromne zalety związane z wychowaniem leśnym.

 

Jesteś mamą, prowadzisz leśne przedszkole, w którym pracujesz. Jak reagują rodzice Twoich podopiecznych po pierwszych miesiącach przebywania ich pociech w tego typu placówce?

Przedszkole otwierałam we wrześniu 2019 i byłam do tego przekonana, ale zdawałam sobie sprawę z wyzwań, jakie przede mną stoją. Na początku wspólnie z dziećmi uczyliśmy się, jak w praktyce wyglądać będzie nasz dzień, co się sprawdza, a co nie. Rodzice musieli nauczyć się ufać własnym dzieciom, ponieważ ich dzieci mają ogromny wpływ na to, jak wygląda ich dzień w przedszkolu. Rodzice są również mocno zaangażowani w życie przedszkola i proces edukacji ich dzieci. Dużo z nimi rozmawiamy, staramy się organizować wspólne spotkania i utrzymywać bliski kontakt.

 

Jak rodzice reagują na wiecznie brudne rzeczy, czy były jakieś problemy?

Raczej nie. Na początku rodzice zabierali i prali ubrania codziennie, a po jakimś czasie, gdy zobaczyli jak to wygląda, zostawiają ubrania do piątku i zabierają dopiero na weekend. Przede wszystkim odpuścili sobie i dostrzegli wartość w swobodnej zabawie, która bywa że kończy się brudnymi lub zniszczonymi ubraniami. Z biegiem czasu dzieci same nauczyły się przebierać i dbać o swoje ubrania, co dostrzegalnie zmniejszyło ilość i częstotliwość brudnych rzeczy. Rodzice dostrzegają samodzielność dzieci co zdecydowanie przewyższa problem brudnych ubrań.

 

Czy u Was w przedszkolu dzieci dostają narzędzia – tak ja ma to miejsce np. w przedszkolach skandynawskich?

Tak, pracujemy z dziećmi z nożami, finkami i piłami. Te narzędzia nie są wolno dostępne, są pod naszą kontrolą i my udostępniamy dzieciom odpowiednie narzędzia do ich wieku i umiejętności. Ostatnio realizowaliśmy projekt budowy drewnianych instrumentów i przez cały tydzień nasi podopieczni piłowali gałęzie.

 

Czy uważasz, że taka forma edukacji jest ważna w kolejnych etapach rozwoju dziecka, mam na myśli szkoły?

Jak najbardziej, jest to bardzo ważne. Na wszystkich szczeblach edukacji trzeba pamiętać o tym, jak istotny jest kontakt z naturą, a najważniejsze są potrzeby dzieci. Wielu rodziców zadaje nam pytania odnośnie dalszej edukacji, a nawet zachęca do otworzenia szkoły, gdyż potrzeby dzieci nie są spełniane w obecnym systemie edukacji. Zamknięcie w klasach, brak kontaktu z naturą, siedzenie przez parę godzin w ławkach – czyli wszystko to na czym oparty jest obecny system edukacji, jest dla dzieci bardzo niekorzystne.

 

Kto tworzy kadrę przedszkola?

Przedszkolę otworzyłam dla mojej córki razem z jej tatą. Na początku miał on pełnić rolę administracyjną i zajmować się wyłącznie organizacją przestrzeni, jednak doskonale odnalazł się w roli opiekuna. Dzieci naturalnie wciągnęły go w życie przedszkola i obecnie jest również wychowawcą – z czego się ogromnie cieszę, gdyż w edukacji przedszkolnej brakuje mężczyzn. Obecnie pracuje z nami jeszcze jedna nauczycielka, która jest oligofrenopedagogiem i pełni bardzo ważną funkcję w wychowaniu dzieci.

Aby poszerzać nasze komepetencje oraz wymieniać się doświadczeniem, bierzemy udział w różnych wydarzeniach organizowanych przez Polski Instytut Przedszkoli Leśnych oraz odwiedzamy inne placówki zajmujące się edukacją alternatywną. Braliśmy udział w różnych szkoleniach dla nauczycieli przedszkoli leśnych oraz terenowym kursie pierwszej pomocy. Miałam szczęście wziąć udział w projekcie Forest School Center, podczas którego wiele się nauczyłam.

Dzieci zwracają się do nas po imieniu, bazujemy na bliskościowym podejściu. Wiele aktywności jest dostosowywane indywidualnie do potrzeb dzieci. Mamy jasne zasady zbudowane w trosce o bezpieczeństwo i szacunek, a dzieci mają realny wpływ na to jak funkcjonujemy. Inspirujemy się pedagogiką Marii Montessori, pedagogiki przeżyć. Dzieci mają swobodny dostęp do pomocy pedagogicznych, książek i materiałów plastycznych. Staramy się im towarzyszyć nie zaburzając ich własnego rytmu rozwoju.

 

 

 

 

Kontakt

fsc@cofund.org.pl

Anna Szkiruć-Kostrzewa - FFW, tel:. 692 487 524
Ewa Kaliszuk - Fundacja Królowej Świętej Jadwigi, e-mail: kaliszuk.ewa@gmail.com
Rafał Ryszka - WSW, e-mail: ryszka@gmx.net

Wszystkie prawa zastrzeżone © Forest School Center

Skip to content